Krzemowa droga
Trudności do pokonania jest wiele, a osiągnięcie celu niepewne. Dlaczego więc poważne środki masowego przekazu i naukowcy poświęcają postępowi w tej dziedzinie tyle uwagi? Wyjaśnienie znajdziemy w zależności zindustrializowanego społeczeństwa od mikroelektroniki i ograniczeniach współczesnej technologii. Technologia układów krzemowych podlega prawu Moore’a, które mówi, że liczba tranzystorów na jednostkę powierzchni układu scalonego, a tym samym jego moc obliczeniowa, podwajają się co 1824 miesiące. Po 40 latach krzywa postępu osiągnęła punkt opisujący stan, który umożliwi inżynierom umieszczanie na kilku centymetrach kwadratowych niemal 100 min tranzystorów z bramkami długości 0.18 um.Krzemowe tranzystory mają jednak o wiele większe rozmiary od molekularnych odpowiedników. Jeśli tranzystor z układu scalonego zostałby powiększony do rozmiarów strony, którą teraz czytacie, to jego cząsteczkowy odpowiednik byłby kropką na końcu tego zdania. Nawet po latach, gdy zgodnie z prognozami krzemowe tranzystory zmniejszą się do 120 nm, będą około 60 tys. razy większe od elementów molekularnych. Co więcej, nikt nie oczekuje, że mikroelektronika krzemowa będzie rozwijać się bez końca w zgodzie z prawem Moore’a. Po pewnym czasie nie da się już dalej zmniejszać elementów układów krzemowych. Jeśli specjaliści spróbują umieścić więcej tranzystorów na tej samej powierzchni, to zjawisko błądzących sygnałów zakłócających, konieczność odprowadzenia ciepła od tylu umieszczonych blisko siebie elementów, a przede wszystkim trudności w realizacji samych tranzystorów wstrzymają lub bardzo spowolnią miniaturyzację.